środa, 12 grudnia 2012

Klejnoty Kaszmiru - cienie od Virtual - Joko

Wspominałam już, że jednymi z moich ulubionych lakierów do paznokci są produkty rodzimej marki Joko oraz Virtual - Joko - nie do końca rozumiem to rozgraniczenie. Nie mniej to dzięki lakierom zaczęłam zwracać baczniejszą uwagę na wyroby kosmetyczne wspomnianego producenta.

Poszukując właściwie konturówki do oczu tej firmy, wyszłam  z ulubionej drogeryjki z dwoma zestawami cieni należącymi do serii Klejnoty Kaszmiru.


Co wyróżnia te cienie? - ano dodatek drogocennych kamieni, które mają  nasze powieki otoczyć swoją mocą i dobroczynnym działaniem. Kolekcję Klejnoty Kaszmiru tworzą cienie: pojedyncze 
z dodatkiem turmaliny, podwójne - z rubinem, potrójne - z szafirem oraz poczwórne - z cytrynem. Brzmi magicznie i obiecująco.


Moja trójka to  beżo-brązy w numerze 070, czyli najpopularniejsza gama w mojej kosmetyczce; bezpieczna i uniwersalna.


 Czwóreczka to numer 76, do jasniutkiego, kremowego kolorku i znowu brązu, dołączono dwie interesujące szarości z nutą niebiesko-granatową.


Cienie te mają moje ulubione wykończenie, czyli satynowe. Ich pigmentacja jest bardzo delikatna, dzięki temu otrzymujemy zestawiki do bezpiecznego dziennego makijażu albo takiego, gdy wolimy akcent położyć na kreskę lub wyraziste usta. Kosmetyki te aplikuję na bazę pod cienie, na której wszystko siedzi na miejscu tak długo, jak tego sobie życzę, dlatego nie będę oceniać ich trwałości. 
I muszę podkreślić, że bardzo mi się podoba efekt, który dzięki nim uzyskuję.

Mają jednak pewien feler. Jeśli spojrzycie na fotkę czwórki, domyślicie się. Producent mógł bardziej przyłożyć się do jedwabistej i delikatnej struktury. Niestety, wbrew jego zapewnieniom kosmetyk dość znacznie się kruszy, a w związku z tym i osypuje podczas aplikacji. Na taki mankament jestem  mocno wyczulona, gdyż moje oczęta stały się ostatnio mega-wrażliwe i cóż łatwo je podrażnić, a nikt nie wygląda fajnie z czerwonymi i załzawionymi ślepkami. Jeśli jednak nie jesteście aż tak drobiazgowe, to myślę, że warto się skusić. Mniejszy zestaw kosztuje około 9 zł, a większy 11.

Pozdrawiam,

39 komentarzy:

  1. Piekne odcienie, ale jak sie bardzo krusza to nie dla mnie, zawsze mam potem sztuczne wory pod oczami :D Wole cienie, ktore "spadaja" przy nakladaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne brązy <3 Kupiłam kiedyś cienie Joko, ale z zupełnie innej serii i były bardzo fajne, chyba nawet do tej pory wydłubuję resztki z pudełeczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę walczyć, ale Joko jest nieprzewidywalnym producentem

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. w tym sęk, że żal mi tych kolorów

      Usuń
  4. Stopy to już są wielkie ( 32 ), ale takie jak u dzidziusia delikatne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokłądnie.
      To moje cudeńko jest najdroższe i najwspanialsze!

      Usuń
  5. Cienie wyglądają bardzo ładnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnia czwóreczka super, bardzo moja. Cienie Virtuala znam, niektóre lubię bardziej, niektóre mniej. Ta seria satynowych z jedwabiem jest całkiem udana - cienie dość kremowe, ładnie się rozcierają, na bazie grzecznie leżą cały dzień.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dumałam nad tymi z jedwabiem, ale na wizazu maja niezbyt opinie, może się skuszę :)

      Usuń
  7. Wszystkie wyglądają niesamowicie :) Ale ostatnia czwórka genialna.
    + Obserwuję <:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajne zestawienie tej czwórki; dzięki :)

      Usuń
  8. Podobają mi się, piękne kolorki:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. szkoda, ja muszę uważać na ewentualne osypywanie się

      Usuń
  10. Lubię Joko- kiedyś miałam fajny, podwójny róż z tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta firma ma lub miewa fajne propozycje

      Usuń
  11. Nie słyszałam jeszcze o tej serii ale prezentuje się pięknie!
    Przy okazji chciałabym Cię serdecznie zaprosić do mojego rozdania blogowego, więcej info: http://sayonaramoose.blogspot.com/2012/12/rozdanie-rozdanie-rozdanie-rozdanie.html
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to u mnie przeczytałaś, dziękuję :)

      Usuń
  12. ja też nie mogę używać cieni osypujących się, bo noszę soczewki... i mam już swój ideał- poczwórne cienie z Hean, nie osypują się, ładnie napigmentowane, aksamitne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hean, hm, ale ich nie ma w sklepach, a też warto poznać

      Usuń
  13. bardzo fajne odcienie akurat takie lubię najbardziej;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przepadam za cieniami do powiek ale te mają fajne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Klejnoty kaszmiru, pięknie to brzmi ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, oni swoje kolekcje fajnie nazywają

      Usuń
  16. Bardzo lubię ich produkty :) Tanie i dostępne.

    Zapraszam do mnie na rozdanie :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam kiedyś te potrójne 070. Jak dla mnie idealne brązy. Uwielbiałam te kolory. Nawet jak mi się posypały, mieszanina tych kolorów dobrze na oku wyglądała. Jeszcze będę musiała do nich wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę, a ja na nie trochę ponarzekałam, ale używam ;)

      Usuń
  18. beżo brązy ciekawie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładne kolorki :)
    Jakoś nie mam niczego z Joko, zawsze tylko Inglot, ale może warto spróbować.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię czytać komentarze, więc zapraszam do ich pisania :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...